środa, 5 marca 2014

Rowling, a kondycja rynku wydawniczego

Lynn Shepherd, brytyjska autorka kryminałów, zasłynęła ostatnimi czasy – ale nie nową książką, a publiczną wypowiedzią, w której zachęcała J.K. Rowling do porzucenia pisania… ponieważ jej książki sprzedają się zbyt dobrze i nie da się z nimi konkurować.
Shepherd (raczej nieznana polskiemu czytelnikowi) najwyraźniej postanowiła zapewnić sobie pięć minut sławy i na łamach popularnego „Huffington Post” opublikowała artykuł poświęcony Rowling, zatytułowany „If JK RowlingCaresAboutWriting, SheShould Stop Doing It” (Jeśli J.K. Rowling zależy na pisarstwie, powinna przestać się nim zajmować). Jej tekst po części zszokował, po części rozbawił literacki światek – w treści pojawił się m.in. zarzut o to, że publikacja „Trafnego wyboru” odebrała innym książkom miejsce na półkach w księgarniach oraz odwróciła od nich uwagę dziennikarzy. Dalej Lynn Shepherd dowodziła, że Rowling nie potrzebuje większej sławy ani pieniędzy z kolejnych książek, więc dla dobra innych twórców powinna się wycofać z branży. W udzielaniu tych rad Shepherd nie przeszkadzało to, iż nie czytała żadnej z powieści J.K. Rowling.

I chociaż autorka „Harry’ego Pottera” nie zareagowała na artykuł, reszta branży nie pozostała obojętna. Inni pisarze oraz czytelnicy nie zostawili na Shepherd suchej nitki, nie ograniczając się tylko do komentarzy. Przeszli do czynów, wystawiając książkom Shepherd na Amazonie najniższe noty. Finalnie pisarka przeprosiła.

2 komentarze:

  1. Głupota nad głupotami. Zawiść chyba przez nią przemawia. Dlaczego Rowling miałaby przestać pisać dobre książki, by ludzie interesowali się, być może, gorszymi? Pisarka sama sobie szkodzi taką opinią i pokazuje swój poziom.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytając to, uśmiechałam się przez cały czas, ale już tłumaczę dlaczego, z głupoty tej pisarki, jak można coś takiego wymyślić, najpierw myślałam, że mówienie o pani Rowling, że powinna przestać pisać, bo robi to za dobrze, jest swego rodzaju komplementem, ale po doczytaniu Twojej notki, nawet nie wiem jak mam to określić...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń