czwartek, 2 stycznia 2014

Książki nas zmieniają?


Neurobiolodzy z Emory University w Atlancie w USA przeprowadzili nietypowy eksperyment – za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) przyglądali się funkcjom mózgów osób czytających książki. Wyniki ich doświadczenia zostały opublikowane na łamach „Brain Connectivity”.
Dwunastu ochotnikom dostarczono do lektury thriller Roberta Harrisa „Pompeja”. Każdy z uczestników badania przez dziewięć kolejnych dni czytał wieczorem jeden rozdział powieści (ok. 30 stron). Następnie rano naukowcy podglądali mózgi czytelników.

Badania wykazały podwyższoną aktywność w korze skroniowej lewej półkuli. Jest to część odpowiedzialna za rozumienie i przetwarzanie komunikatów językowych. Aktywna była także pierwotna kora ruchowa – czyli miejsce odpowiedzialne za doznania dotykowe, dzięki któremu zdajemy sobie sprawę, jakie położenie ma nasze ciało względem otoczenia (np. czy znajdujemy się w ruchu czy w spoczynku oraz gdzie się znajdujemy). Wniosek z tego, iż mózg reaguje na to, co przeczytaliśmy, tak samo, jakby wydarzenia te miały miejsce naprawdę. Co więcej – kiedy badano uczestników eksperymentu, nie czytali już od 12 godzin. Ich mózgi jednak wciąż przeżywały przeczytaną historię. Okazało się, iż stan ten potrafi się utrzymać nawet do pięciu dni, co oznacza, że lektura całkowicie fizycznie wpływa na nasze mózgi.

Więcej informacji o eksperymencie znajdziecie tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz