czwartek, 20 grudnia 2012

E-czytam sobie :)

Coraz częściej kupuję e-booki. W ogóle kupuję dużo książek, do połowy tego roku wyłącznie papierowe, ale ostatnio więcej kupuję e-książek niż wydań tradycyjnych.

Czy dlatego, że książki zdrożały (a cyfrowe są tańsze)? Dlatego, że nie mam już miejsca na regale? A może dlatego, że dostałem w prezencie Kindle i stało się to po prostu łatwiejsze? Pewnie wszystkie odpowiedzi są prawdziwe. Podobnie jak powodów zwiększającej się popularności e-booków na polskim rynku książki jest sporo.

Czy to wystarczający powód, żeby założyć bloga? Nie wiem, ale fascynuje mnie rozwój technologiczny na tym polu, często przeglądam zagraniczne informacje na temat rynku książki z powodów zawodowych, obserwuję też rozwój polskiego rynku e-booków. Coraz bardziej denerwuje mnie, jak czytelnicy w Polsce stają z tarczą słusznej sprawy w obronie książek papierowych, które są zagrożone przez cyfrowe zło. A przecież ludzi czytającyh jest tak mało, nakłady książek kurczą się w zastraszającym tempie, a wydawnictwa raczej bankrutują niż rozkwitają. Za mało jest nas, ludzi kupujących książki, czy czytających w ogóle (bo przecież biblioteki to też szalenie ważne miejsca tworzące kulturę), żeby się spierać o formę książek. Moim zdaniem Bułhakow tak samo pięknie brzmi czytany na czytniku, jak i na papierze. Fajnie jest mieć go na półce, ale jak się spotka dwóch ludzi zafascynowanych „Mistrzem i Małgorzatą“, to przecież nie będą dyskutować o rodzaju papieru w ich wydaniu tylko wymieniać się ulubionymi cytatami, a przed oczami stanie im fotel, w którym po raz pierwszy tę książkę czytali. Więcej nas łączy niż dzieli J

Tak więc spróbuję. Wybór tematów będzie jak najbardziej subiektywny, mam nadzieję, że ciekawy. Na razie na świecie dzieje się więcej niż w Polsce, dlatego pewnie przeważać będą informacje na ten temat.

Mam nadzieję, że będzie się dało to czytać :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz